0
marcin.krakow 19 listopada 2019 17:03
Relacji z Maroka pojawiło się tu już mnóstwo, jednak moja jest kontynuacją części pierwszej https://www.fly4free.pl/forum/gdyby-interesowala-mnie-pilka-polecialbym-na-barca-real,213,126500

Po tym co tam przeżyłem powrót do Maroka był tylko kwestią czasu. Tym razem terminarz wskazuje na to, że uda się spełnić moje marzenie czyli zobaczyć kiboli podczas derbów Casablanki. Dwumecz w ramach Arabskiej Ligi Mistrzów został zaplanowany na 2 oraz 23 listopada, więc uznałem, że w przeciwieństwie do meczy ligowych jest spora szansa na utrzymanie terminów i zaklepałem loty, które wyglądają następująco:


map.jpg



22.11 KRK-LTN [FR] 73 PLN
22.11 LTN-LIS [W6] za punkty
22.11 LIS-CMN [3O] 54 €
24.11 RAK-WAW [W6] za punkty

Między Casablanką a Marrakeszem przemieszczę się pociągiem, a z Warszawy do Krakowa Flixem.

Pierwszy mecz zakończył się 1:1, więc awans jest kwestią otwartą.

wac-raja.jpg


Zainteresowanie pierwszym meczem było takie, że ludzie stali po bilety od wieczora dzień wcześniej. Problem jest też taki, że nie mam biletu. Pisałem do obu klubów, bez odzewu. To samo z gościem, z którym wymieniłem się mailami podczas fety na mieście przy ostatnim moim pobycie w Casablance. Zagadałem także do paru kibiców na FB, to majfrendują mi, mówiąc, że będzie ciężko cokolwiek załatwić, kiedy wiem, że przed pierwszym meczem sporo biletów wykupiły koniki i sprzedawały dwa razy drożej czyli po 10 €, więc tragedii z ceną nie ma. Pisałem do hoteli, w których śpię o pomoc w zakupie, ale „nie świadczą takich usług”. Jedyne co mnie może uratować, to właśnie koniki oraz fakt, że już tam byłem i widziałem jak tam wygląda wejście na stadion i na jakich patentach wchodzili wtedy miejscowi.
Biletów do sprzedaży ma być przeznaczonych 37000, z czego 25000 dla kibiców Wydadu, oraz 12000 dla kibiców Raji.
Nie zapominam także o drugim celu mojej wizyty, otóż zamierzam przywieźć ze sobą zapas przypraw na kolejne parę lat.
Postaram się o live'a, więc zaglądajcie tu w weekend :twisted:Kolejny LIVE i znów bieganina na przesiadkach.

20191122_133227-996x571.jpg


Ryan w Krakowie zanotował 50 minut opóźnienia i tym samym przesiadka w Luton skurczyła się z 2h 5 min do 1h 20min. Przy okazji jeśli ktoś zauważył brak skarbonki na Rynku w Krakowie to odnalazła się na lotnisku.
Miejsce 1C pozwoliło zrelaksować się przy książce, więc lot minął szybko.

20191122_134853-492x1011.jpg


Po wylądowaniu pierwszy opuszczam samolot, biegnę do skanowania paszportów, udaję się do ponownej kontroli bezpieczeństwa, do której nie muszę na szczęście długo czekać i już pod gate mam chwilę czasu na kurczaka z ryżem.

20191122_153144-723x375.jpg



20191122_160043-492x1011.jpg


Unikam tym samym jedzenia przepłacanego lotniskowego syfu, szczególnie kiedy od wyjścia z domu do wylądowania na docelowym lotnisku mija ponad 13 godzin.

20191122_193559-807x444.jpg


Wejście na kolejny lot przebiega bez zakłóceń, zajmuję miejsce 26C... i pilot informuje nas o około 40 minutach opóźnienia.

20191122_163003-492x1011.jpg


W Lizbonie musiałem iść po bilet do stanowiska AirArabii, ponieważ na ten lot odprawa online była niemożliwa. Już pod gate okazało się, że final call rozpoczął się 45 minut przed odlotem ale widzę że pusto, kolejki nie ma to usiadłem i czekam. Po dłuższej chwili leniwie ruszyłem do wejścia gdzie okazało się, że jestem ostatni i wszyscy na mnie czekają. W samolocie było może 20 osób wraz z obsługą i tym razem wystartowaliśmy 10 minut przed czasem przy akompaniamencie jakichś modłów puszczonych przez głośniki.

20191122_213210-1011x492.jpg


Za niecałe 1€ wykupiłem miejsce w ostatnim rzędzie przy oknie oznaczone 29A, gdyż chciałem opuścić samolot jako jeden z pierwszych, ale przy tym obłożeniu tłumów się nie spodziewam.
Okazało się jednak, że wyjście jest rękawem i wyszedłem ostatni.
Kontrola przebiega szybko, a za nią dostaję starter Orange i dokupuję pakiet 10 GB za 100 MAD (10€). Miałem obawy czy bedzie to możliwe o północy ale okazuje się, że czynni są całą dobę.
Obiekt, w którym dzisiaj śpię oferuje transfer z lotniska, jak wyczytałem w komentarzach, w cenie 10€. W związku z tym, że przylot mam po północy, wyraziłem zainteresowanie. Dostałem w odpowiedzi, że owszem ale trasę niecałe 5km wyceniają na 15€. Jako, że ja jestem z Krakowa o oni z Maroka zacząłem się... targować :) odpisałem, że mogą przyjechać ale nie dam więcej niż 10€. Oni odpisali mi z instrukcją i zdjęciem gdzie mam czekać i czy potwierdzam. Potwierdziłem, zaznaczając, że jeśli przyjadą to akceptują moją cenę. Przyjechali i całe szczęście, bo przywitał mnie deszcz. Czas na nocny spoczynek, a jutro zapowiada się emocjonujący dzień :mrgreen:

20191122_223109-1011x492.jpg



20191123_012652-1081x615.jpg

Po zameldowaniu się w moim pokoju(według opisu 20m2 z podwójnym łóżkiem) wziąłem szybki prysznic, wrzucilem wczorajszą część relacji i położyłem sie spać.

20191123_113056-1011x492.jpg


Po chwili obudziło mnie pukanie do drzwi-godpodarz zapomniał dać mi kuponu na wliczone w cenę śniadanie, na które trzeba było udać się do pobliskiej kawiarni. Spytał też czy potrzebuję rano podwiezienia do miasta, które wycenił na 20€. Odmówiłem, mówiąc, że dam sobie radę na co on zaśmiał się szyderczo, sugerując chyba, że się mylę.
Rano udałem się na śniadanie, które wyglądało tak:

20191123_110545-1011x492.jpg


A następnie wyruszyłem w 20km trasę do miasta. Nie przeszedłem nawet 50 metrów kiedy minął mnie nowy SUV, który swym kontrastem z resztą zdezelowanych aut zwrocił moją uwagę już wcześniej, kiedy szedłem na "śniadanie". Poprosiłem o podwiezienie, kierowca zgodził się, ale tylko do granic miasta, gdyż spieszy się na spotkanie (które i tak telefonicznie przełożył aby mnie podrzucić). Następnie złapałem petit taxi i kolejne 13km do hotelu przejechałem za 2,8€. Ten, oddalony od głownego dworca kolejowego o 15 minut marszu, prezentuje się tak:

20191123_125857-1011x492.jpg


Gdzie witają mnie tradycyjną herbatą

20191123_125508-844x617.jpg


Lokalizacja ma kluczowe znaczenie, ponieważ jutrzejszy pociąg do Marrakeszu mam parę minut po 6 rano. Tymczasem jednak łapię kolejne petit taxi i jadę w kierunku Place de nation unies by na pobliskim souku zakupić przyprawy, za 4km trasy płacę 1€ a przypraw kupiłem niemal kilogram, kto wie kiedy będzie następna okazja.

20191123_150343-919x623.jpg


Wracając widzę zbierających się ultrasów, wszyscy w koszulkach, bluzach i kurtkach Winners 2005. Zagaduję, a Ci mówią, że pochód wyrusza o 17 i żebym wbijał na zbiórkę, więc nie omieszkam skorzystać z takiej okazji.

20191123_150414-734x1047.jpg


Po drodze mijam jeden graf, na którym wyraźnie wydać podział strefy wpływów :)

20191123_150930-939x415.jpg


Koniec przynudzania o lotach i hotelach, wkońcu nadchodzi czas, dla którego tu jestem!Kilka dni temu jeden z "majfrendów" napisał do mnie podsyłając linka do zakupu biletów online. Wiadomość odczytałem 4 godziny później kiedy w sprzedaży został tylko jeden sektor w cenie 15€, więc kupiłem nie wnikając w szczegóły. Etix na mailu pojawił się w kilka minut i okazało się, że mam miejsce pod dachem od strony młyna kiboli gospodarzy czyli Wydadu. Nie było sprzedaży w kasach, przez co klub chciał ograniczyć handel biletami na rynku wtórnym. Jeszcze tego samego dnia wszystkie bilety znalazły swych nabywców, a mój kluczowy problem rozwiązał się zdecydowanie szybciej i prościej niż bym się spodziewał.

40 minut przed godziną zbiórki wyszedłem z hotelu by złapać petit taxi i dojechać na jej miejsce. Na miejscu okazuje się, że.... nikogo nie ma, oprócz jednego kibica w szaliku Raji. Nie wiem czym jest to spowodowane, czy chłopu się cyferki po angielsku pomyliły czy na przykład przepedziła ich policja, w każdym razie łapię kolejne petit taxi i jadę pod stadion.

Przed stadionem trzy kontrole ale wkońcu wbijam bez kolejki.
2h do meczu a stadion zapełniony w 80%. Ultrasi z obu ekip szykują spektakularne pokazy, na pewno coś podwieszanego i ruchomego z obu stron. Wydad podnosi poprzeczkę z poprzedniego meczu i robi 2 niezależne konstrukcje. Będzie grubo!


20191123_171406-1024x498.jpg




20191123_171409-1024x498.jpg




20191123_171422-1024x334.jpg

Dzisiaj budzik zadzwonił 5.30, szybki prysznic, pakowanie i marsz na dworzec kolejowy. Byłem na styk ale okazało się, że pociąg jest opóźniony ponad 30 minut. Dworzec został rozbudowany, sprawia wrażenie nowoczesnego, są kawiarenki a nawet Mac. Po drodze obsługa wagonu w 1 klasie sprzedaje przekąski i napoje z wózka niczym w samolotach. Shawarmy niestety nie mają, więc śniadanie zastąpiły dwa crossainty z czekoladą i energetyk.

20191124_090602-1024x691.jpg


W trasie nic nie nadrabiamy, więc aby na lotnisku przejść wszystkie procedury decyduję się na taxi. Odchodzę kilkadziesiat metrów od dworca a pierwsza napotkana z brzegu wycenia kurs na 8€. Mówię, że to mój ostatni dzień tutaj i 5€ to wszystko co mam i wsiadam do środka.

20191124_100645-1024x686.jpg


Odprawę otwierają 3 godziny przed wylotem, czyli zostało do niej 10 minut. Ustawiam się jako pierwszy w kolejce i już po chwili trzymam w ręku boarding pass wydrukowwny na blankietach Royal Air Maroc. Przy security zostałem poproszony na osobistą, gdyż podejrzenia wzbudziły 2 woreczki po 400 gram sypkiej substancji każdy. Szybko wyjaśniło się, że to przyprawy i mogłem iść dalej. W porownaniu do poprzedniej wizyty wszystkie kontrole przebiegły szybko i sprawnie i po trzech kwadransach byłem już pod gate.

20191124_103054-550x1132.jpg


W samolocie zajmuję miejsce 1F, na którym przyjdzie mi spedzić najbliższe 4,5 godziny. Obłożenie samolotu na oko wynosi %, ale za to średnia wieku oscyluje w okolicy 60+

Jestem w 100% usatysfskcjonowany tym co przeżyłem, warte każdej wydanej złotówki, każdego euro i każdego dirhama. Warte każdej godziny spędzonej w samolocie, pociągu czy busie. Po prostu warto zobaczyć to na własne oczy, usłyszeć na własne uczy i poczuć ciarki dosłownie na całym ciele od stóp do czubka głowy ! :D

Dodaj Komentarz

Komentarze (7)

ruxe 20 listopada 2019 20:55 Odpowiedz
Zazdroszcze. Czekamy na live. Udanej zabawy!
peta 25 listopada 2019 20:22 Odpowiedz
Super relacja i myślę, że też inspiracja dla innych. Mecz z tych bardziej egzotycznych co dodaje kolorytu. Jak udało się ostatecznie zorganizować bilet?
102470 25 listopada 2019 21:01 Odpowiedz
@peta, opisałem, jak jeden z majfriendow dał znać i podesłał linka, że są online.Ps. 13.11.2020 przypada 15 lecie Winners'05. Już mnie palce swedzą ale kalendarza lotów nie ma
lahcimmm2 6 grudnia 2019 19:51 Odpowiedz
Też tak chcę :)
102470 21 grudnia 2019 20:40 Odpowiedz
Na ligę raz kupowałem w Marrakeszu od koników pod stadionem. Reszta meczy to były rozgrywki międzynarodowe (Finał Pucharu Afryki i Arabska Liga Mistrzów) W Casablance bilety do kupienia na Wydad były w kasach przy sklepiku przy centrum treningowym. Link do google maps wklejałem w cz.1 relacji.Ja bym wszedł na FB na profil ultrasów jednego czy drugiego klubu, napisał do paru majfriednów z komentarzy, któryś z nich okaże się pomocny i powie co i jak-tak jak mi. Oni tam są ogólnie podnieceni tym, że ktoś przylatuje żeby ich zobaczyć Nie jest to tak powszechne jak w europie. Albo zobacz na profile klubowe czy wrzuciali jakieś info przed ostatnimi meczami.
skos78 26 grudnia 2019 14:57 Odpowiedz
Dzieki za info i odpowiedz. Czy orientujesz się czy kobiety ( dzieci ) mogą wejść na stadion ?
102470 26 grudnia 2019 14:57 Odpowiedz
Tak były obecne, ale nie wiem czy pod opieką mężow czy samopas