0
Tom Stedd 29 lipca 2021 15:05
50.jpg



51.jpg


Jak wspomniałem, park nadmorski jest naprawdę duży, gdzieś nawet chwalono się, że jest najdłuższym sztucznie stworzonym parkiem w Europie. Można zobaczyć w nim m.in. planetarium, delfinarium, panteon pamięci żołnierzy, aleje zasłużonych, mini zoo i mnóstwo ciekawych kombinacji roślinnych.

52.jpg



53.jpg



54.jpg



55.jpg



56.jpg


Liczyłem, że zobaczę sobie muzeum wojskowe, ale że był poniedziałek, to pocałowałem klamkę i mogłem pooglądać tylko mocno zasłonięte eksponaty zewnętrzne.

57.jpg



58.jpg


Jako że miałem do dyspozycji jeszcze kilka godzin, to tradycyjnie ruszyłem w miasto. Ciekawy widok – na jednym z rond olbrzymie flagi Bułgarii i Unii Europejskiej, a za nimi w tle park mauzoleum przyjaźni bułgarsko-sowieckiej.

59.jpg


Lubię piłkę nożną, więc nie mogłem sobie odmówić wizyty na stadionach piłkarskich. Najdumniej brzmiała nazwa „Varna Stadium”, więc tam najpierw poleciałem. No i no, ten tego, hmmm, sami zobaczcie…

60.jpg


Internet mówi, że jest to przebudowywany obiekt, ale za bardzo praca na nim nie przytłaczała swoją wielkością. No nic, za kilka, kilkanaście lat może zobaczymy efekty.
Jak w wielu polskich miastach, tak i w Warnie mury pokryte są albo wyzwiskami pod adresem jakiegoś klubu, albo pochwałami pod adresem innej drużyny. Przyznam, że nigdy nie słyszałem o drużynie Czerno Morie Warna, a tu okazuje się, że występuje ona od 21 lat w ekstraklasie bułgarskiej, a istnieje od 1913 roku. Stadion, cóż, no ma, po prostu ma. Nie przypomina polskich obiektów ekstraklasowych, ale drużyna ma przynajmniej swój klubowy autokar.

61.jpg



62.jpg



63.jpg



64.jpg


Drugim wyzywanym/wychwalanym klubem był Spartak Warna, zatem polazłem i na jego obiekt. Znów trochę skrzywiłem się widząc stadion na poziomie polskiej piłkarskiej czwartej ligi, ale to chyba jest potwierdzeniem, że futbol w Bułgarii jest w zapaści. Spartak gra w II lidze. W internecie jest ciekawostka na temat tego klubu. Otóż w zeszłym roku szukał piłkarzy w sieci publikując ogłoszenie o mniej więcej takiej treści: "W trakcie okresu próbnego zapłacimy za zakwaterowanie i wyżywienie. Miesięczna pensja wyniesie od 400 do 500 euro. Zainteresowani powinni skontaktować się z nami poprzez e-mail, dołączając sportowe CV i materiał wideo".

65.jpg



66.jpg



67.jpg



68.jpg


Warna wymaga co najmniej dwóch, trzech dni, żeby zostać odkrytą. Ja ledwo napocząłem jej atrakcje. Dodam, cytując reklamowy folder, że miasto powstało już w 570 roku p.n.e. pod nazwą Odesos. Zwiedzić można m.in. wiele świątyń, cerkwi i kościołów różnych religii, do których wstęp jest obligatoryjnie darmowy. Najciekawsze muzea to Muzeum Archeologiczne, Muzeum Odrodzenia, Muzeum Marynarki Wojennej, Muzeum Naukowo-Przyrodnicze, Muzeum Etnograficzne, Muzeum Historii Medycyny, Muzeum Lalek, Muzeum Nowej Historii Warny, Muzeum Park Władysława Warneńczyka, Rezydencja Ewksinograd, czy łaźnie rzymskie. Ponadto, jak przystało na ponad 300-tysięczne miasto, można zobaczyć różne galerie sztuki, Pałac Kultury i Sportu, Centrum Festiwalowe i Kongresowe oraz kilka teatrów. Ciekawym obiektem jest kompleks pływacki Primorski usytuowany tuż przy plaży, w skład którego wchodzą oczywiście baseny, wieża do skoków, czy boisko do piłki wodnej.
Po około dziesięciu godzinach w Warnie wróciłem do Słonecznego Brzegu i jak w poprzednie oraz kolejne dni z moją miłością kręciliśmy się w kółko po promenadzie, podobnie jak dżyliardy turystów z różnych państw, łażąc i patrząc na stoiska handlowe i inne głupoty. Co ciekawe, co drugi turysta był ubrany w odzież markową lub nosił „firmowe” akcesoria – pełno było Karlów Lagerfeldów, Philippów Pleinów, Louisów Vittonów, nie wspominając o takich powszechnościach, jak Guess, Versace, czy Chanel. Trafiłem do centrum bogaczy? Nie, do centrum podróbek. Za 20-50 złotych można było mieć dowolną koszulkę, nieco droższe były torebki, czy inne akcesoria. Co ciekawe, często koszulki różniły się tylko nadrukiem, mając taki sam fason. Acha, oczywiście można było także kupić „markowe” Rolexy trzy w cenie dwóch.

69.jpg


Słoneczny Brzeg nie różnił się niczym od innych kurortów. Rok temu, gdy byliśmy tam w okresie dużej pandemii, turystów było jak na lekarstwo, a obecnie ciężko było przemieszczać się po promenadzie. Podupadł tylko nasz ulubiony bar z poprzedniego wyjazdu. Jedzenie nienajlepsze, ceny w górę, pizzerman Stefko w nieodłącznym papierosem w ustach zmienił pracę i jakby odświeżony pracuje w innym, elegantszym miejscu. Co będzie za rok? Podobno zobaczymy.

70.jpg



71.jpg



72.jpg


Dodaj Komentarz

Komentarze (3)

raphael 31 lipca 2021 23:08 Odpowiedz
A mauzoleum Warneńczyka pominąłeś celowo? Czy zadecydowała kwestia dojazdu? bo to jednak trochę poza centrum.
kostek966 31 lipca 2021 23:08 Odpowiedz
-- 31 Lip 2021 18:38 -- Bogaty program w Warnie, mnie się udało zobaczyć park nadmorski, w którym zjadłem pyszne świeże midi, dodatkowo po przyjściu do wypożyczonego auta zobaczyłem blokadę na kole, wysłane SMSy za parking nie doszły bo nie miałem lokalnej karty
pudelek 9 sierpnia 2021 23:08 Odpowiedz
@Tom Stedd Musieliśmy być w podobnym czasie, też widziałem ten potężny statek w porcie ;) A cerkiew była już u mnie o 17-tej zajęta. Ciekawe są ruiny term rzymskich, sporo widać również z zewnątrz.Natomiast jeśli to był poniedziałek to w Muzeum Warneńczyka i tak odbiłby się od zamkniętej bramy jak ja :evil: