+1
warsawreceiver 14 września 2021 21:55
Image

Image

Image

Image

Image

Wybraliśmy miejsce na najwyższym balkonie, tuż obok barierek. Było to ciekawe doświadczenie, raczej nie powtórzymy. Lepiej jednak siedzieć niżej. Przedstawienie - balet "Jezioro Łabędzie". Nudne jak cholera, 3 godziny prawie trwało. Ważne, że dziewczynom się podobało.

Image

Image

Image

Image

Image

[img]https://i.imgur.com/v1Obnmd.jpg[/img

Image

Image

Image

Image

Lwów zmierzchem.

Image

Image

Na dziś koniec. Przed nami ostatni dzień, czyli Cmentarz Łyczakowski. ;)Następnego dnia pożegnaliśmy się z noclegiem:

Image

Tego dnia mieliśmy jeden cel: Cmentarz Łyczakowski i Orląt Lwowskich. Potem wracaliśmy do Warszawy.

Za głównym wejściem na Cmentarz Łyczakowski znajduje się plac, z którego rozchodzą się ścieżki:

Image

Image

Image

Przy wejściu znajduje się punkt wifi i WC. Pełna kultura. Zestaw zresztą rzadko spotykany przy cmentarzach odwiedzanych przez turystów. Niezależnie więc czy zrobiła to strona polska czy ukraińska - szacun.

Image

Wejście jest płatne. 50 hrywien osoba dorosła, 30 - dzieci i młodzież.

Postanowiliśmy obejść cmentarz, więc poszliśmy skrajnym chodnikiem. Pierwsze pomniki:

Image

Seweryn Goszczyński, pisarz. Wsławił się jednak tym, że po jego ataku personalnym na Fredrę, ten przez kilkanaście lat zamilkł i nic nie tworzył.

Image

Gabriela Zapolska, która miałaby dziś znów o czym pisać.

Image

Image

Władysław Bełza, twórca m.in. wiersza "Kto ty jesteś, Polak mały".

Image

Weszliśmy na placyk wokół którego były trochę nowsze pomniki.

Image

Image

Antoni Durski - twórca czegoś takiego jak gimnastyka szkolna. Naczelnik Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół". Pomnik powstał dzięki składkom polskich towarzystw sokolich.

Image

I pomnik Konstantego Juliana Ordona. Tak, tego od Reduty Ordona. Pokręcone losy jego, reduty i wiersza Mickiewicza z punktu widzenia przewodnika warszawskiego interesują mnie ogromnie:

Image

Image

Maria Konopnicka, a obok niej Stefan Banach:

Image

Image

Naprzeciwko grobowiec Gorgolewskich, w tym Zygmunta - twórcy Opery Lwowskiej.

Image

Kończy się chodnik, zaczyna ścieżka pod górę.

Image

Ten pomnik mnie zaintrygował, bo koło niego stały dwa inne z tą samą datą śmierci. Poszukałem i rzeczywiście: są to ofiary katastrofy lotniczej nad Złoczowem:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotnicza_nad_Z%C5%82oczowem

Image

Stosunkowo świeży grób osoby bardzo ważnej dla Cmentarza Łyczakowskiego. Eugeniusz Cydzik był nie tylko żołnierzem AK. Był jednym z inicjatorów odbudowy cmentarza. W latach 80-tych był prezesem Towarzystwa Opieki na Grobami Wojskowymi.

Image

Cmentarz Łyczakowski jest położony na wzgórzu. Stwarza to niesamowity klimat.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Nowsze:

Image

Image

I ponownie klimaciki:

Image

Image


Dodaj Komentarz

Komentarze (11)

raffonzo 15 września 2021 12:08 Odpowiedz
Na początku listopada jadę pierwszy raz do Lwowa więc czekam na relacje :D
starucha-izergil 3 listopada 2021 10:25 Odpowiedz
Dziękuję za tę wspaniałą i rzeczową relację. W połowie listopada wybieram się po raz pierwszy do Lwowa, więc te wszystkie informacje są dla mnie bardzo cenne.
warsawreceiver 3 listopada 2021 12:08 Odpowiedz
Cieszę się, że mogłem pomóc. Życzę udanej podróży. ;)
mediolan 25 listopada 2021 14:38 Odpowiedz
Brakuje mi rozliczenia - finanse co i jak kosztowało , bilety wstępu, noclegi, loty takie podsumowanie rozpisane, ale miło sie czytało.Lwów jest baaardzo ładnym miastem klimatycznym i polskim "korzenie".
warsawreceiver 25 listopada 2021 17:08 Odpowiedz
Dziękuję za opinię. ;) O cenach biletów wstępu za każdym razem pisałem dokładnie. ;) Reszty nie uwzględniałem, bo ceny biletów lotniczych zmieniają się z dnia na dzień, ceny noclegów również, a w restauracjach można zapłacić bardzo różnie, w zależności co kto zamówi. Jedno jest pewne: na nasze warunki finansowe pobyt we Lwowie jest tani, ale nie aż tak tani jak to jeszcze jakiś czas temu bywało. ;)
kewatko 26 listopada 2021 22:55 Odpowiedz
@warsawreceiver Dzięki za wycieczkę i przypomnienie już zwiedzonych miejsc ( jak na razie siedzimy już prawie 2 rok w domu, nie licząc Czech i okolic), byliśmy w Lwowie już chyba setki razy ( żart ale z 8 na pewno) i jeszcze zostało nam kilka tygodni codziennego zwiedzania po minimum 5h , kawał naszej historii , mamy tam też już stałego przewodnika Tadzia którego zresztą gdzieś na fly4free ktoś polecał.Dzięki raz jeszcze ,a kawa po ormiańsku pomimo że nie przepadam za takimi kawami faktycznie bardzo dobra chociaż pewnie jak i wszędzie trochę marketingu w tym też jest.
kewatko 26 listopada 2021 23:08 Odpowiedz
@warsawreceiver Dzięki za wycieczkę i przypomnienie już zwiedzonych miejsc ( jak na razie siedzimy już prawie 2 rok w domu, nie licząc Czech i okolic), byliśmy w Lwowie już chyba setki razy ( żart ale z 8 na pewno) i jeszcze zostało nam kilka tygodni codziennego zwiedzania po minimum 5h , kawał naszej historii , mamy tam też już stałego przewodnika Tadzia którego zresztą gdzieś na fly4free ktoś polecał.Dzięki raz jeszcze ,a kawa po ormiańsku pomimo że nie przepadam za takimi kawami faktycznie bardzo dobra chociaż pewnie jak i wszędzie trochę marketingu w tym też jest.
wtak 27 listopada 2021 12:09 Odpowiedz
Spotkałem ostatnio Pana Tadeusza wiodącego grupkę rodaków. Jego lwowski zaśpiew jest wspaniały ?
warsawreceiver 27 listopada 2021 12:09 Odpowiedz
Dziękuję za miłe słowa. ;) W Ormiance musi być jakaś doza marketingu, bo to bodaj najczęściej polecana kawiarnia we Lwowie. Mimo to kawa byla niesamowita. ;) A dobry przewodnik to skarb. Mówię to jako przewodnik. :D
klapio 27 listopada 2021 17:08 Odpowiedz
Lwów jest piękny. Bardzo fajna relacja :)
warsawreceiver 28 listopada 2021 12:08 Odpowiedz
Dziękuję za miłe słowa w imieniu Lwowa. :D